Nie jest to wprawdzie lekarstwo przeciwbólowe, działa jednak silne antymigrenowo. Otrzymywane jest ze sporysza, pasożyta żyta, którego zbawienne działa-nie przeciw migrenie znane jest już od dawna. Chemicy z firmy Sandoz wyizolowali ergotaminę w 1918 roku. Używana jest w postaci winianu ergotaminy lub w połączeniu z kofeiną (gynergene caffeine), albo też z lekiem antyhistaminowym (migwell), wzmagającymi jej działanie. Jej wielkiej skuteczności towarzyszą czasem, niegroźne działania uboczne (mdłości, wymioty, kurcze) i poważniejsze:
uzależnienie, które prowadzi do ciągłego zwięk-szania dawki i napadów permanentnych ergotyzm – zatrucie sporyszem, znane już w śre-dniowieczu i nazywane wtedy ogniem św. Antoniego spowodowane jedzeniem zarażonego pasożytem żyta. Zatrucie może być skutkiem nadmiernego zażywania ergotaminy lub równoległego z nią stosowania innych lekarstw (trzech antybiotyków: T.A.O., josamycyny, erytromycyny – a także pigułek antykoncepcyjnych). Ergotyzm objawia się zwężeniem tętnic i naczyń wło-sowatych, co powoduje mrowienie i marznięcie palców rąk i nóg oraz bóle w stopach przy chodzeniu. Jeżeli lek nie zostanie na czas odstawiony, to może spowodować zatkanie tętnic, zgorzel i uszkodzenia mózgu. Komplikacje te są jednak bardzo rzadkie, biorąc pod uwagę powszechność stosowania tego środka. Ergota-mina j est bowiem naj skuteczniej szym lekiem przy na-padach migreny, pod warunkiem, że jest brana we właściwym momencie, w odpowiednich dawkach, od-powiedniej postaci i przez odpowiedniego chorego. Na-leży unikać jej stosowania w czasie ciąży, przy nadciś-nieniu tętniczym i u chorych na dusznicę bolesną.
Ergotaminę podaje się doustnie lub w czopkach, a w przypadku silnych i nie ustępujących napadów – domięśniowo lub dożylnie, w postaci dihydroergotami- ny. W postaci inhalacji do nosa diergospray jest sku-teczny, i to bardzo, ale tylko na samym początku na-padu.






Cieszę się, że ktoś przypomniał o roli ergotaminy w leczeniu migreny. To jedno z niewielu leków, które pomagają mi w walce z napadami tej potwornej dolegliwości. Mam nadzieję, że mimo postępującej medycyny nie zostanie całkowicie wyparta przez nowocześniejsze środki. Dla mnie to prawdziwy ratunek, choć wiem, że nie każdemu może tak dobrze pomóc. Warto jednak pamiętać o różnorodności metod leczenia i nie bagatelizować starszych, ale skutecznych substancji.
Tylko użytkownicy z kontem mogą dodawać komentarze.